Pierwszy krok…

Każda, największa nawet podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Czasem jest to niespodziewana myśl – nagłe olśnienie, czasem – zakup inspirującej książki, widziany kątem oka kadr z filmu, kilka zasłyszanych przypadkiem nut… Niby nic a jednak czasem wystarczy, by spakować plecak i ruszyć w nieznane.

Ta podróż zaczęła się osiem lat temu, w austriackim Hoellental’u. Zwyczajnie, od spojrzenia w oczy, uśmiechu, przypadkowego dotknięcia. Wtedy jeszcze – stawiając ten pierwszy, niepewny krok, nie wiedzieliśmy, że dotrzemy tak daleko. Że razem przeżyjemy tak wiele burz i przejedziemy tak wiele kilometrów.

Za nami mnóstwo pięknych i trudnych chwil. Chwil, kiedy śmialiśmy się do łez i takich, gdy uśmiechaliśmy się przez łzy. Momentów zwątpienia, wybuchów złości. Chwil, gdy krzyczeliśmy do siebie słowa, których wolimy nie pamiętać i takich, gdy szeptaliśmy słowa, których nigdy nie zapomnimy.

Za nami 8 wspólnych lat, w czasie których dwukrotnie zostawialiśmy za sobą wszystko co znane, by ruszyć przed siebie.

Przed nami kolejna podróż w nieznane – być może najbardziej wymagająca i trudna. Podróż, ku której pierwszy krok wykonaliśmy 29.08.2015 roku.

Dziś, dzięki uprzejmości Zbyszka Skupińskiego – Pana Husky’ego, naszego przyjaciela, dzielimy się z Wami naszą radością:

[button-blue url=”http://mojeaberracje.pl/agata-przemek/” target=”_blank” position=”center”]Kliknij tutaj[/button-blue]

http://mojeaberracje.pl/agata-przemek/

10 Comments